Nie zostawiaj spowiedzi na ostatnią chwilę!

Wielki Post jest po to, aby wywrócić nasze życie do góry nogami. To czas rekolekcji, a z nimi nieodłącznie kojarzy nam się spowiedź. Jednak nie musimy przystępować do spowiedzi akurat w czasie rekolekcji. Chodzi o to, by w ogóle do tej spowiedzi przed świętami przystąpić. Zachęcamy jednak, by robić to wcześniej, nie zostawiać tak naprawdę najważniejszej rzeczy na ostatnią chwilę.

 

Nie szukajmy konfesjonału w Wielki Czwartek czy Wielki Piątek, bo spowiedzi nie można odbębnić, nie można jej „zaliczyć”, żeby nikt w domu się nie czepiał. Spowiedź jest bardzo ważna, a istnieje ryzyko, że może stać się mało ważna, gdy staniemy po rozgrzeszenie jak w kolejce po bułki.

 

Nie żałujmy też czasu na dobre przygotowanie do spowiedzi. Ważna jest nasza motywacja, bo choć w sakramencie działa wielka łaska, to jednak warto się do tego spotkania z Panem Bogiem dobrze przygotować. Warto zrobić sobie porządny rachunek sumienia, który będzie mnie też choć trochę kosztował. Przypominając sobie grzechy w kolejce do spowiedzi, możemy przecież niektóre pominąć.

 

Nawet jeżeli kapłan nie powie złożonej i mądrej nauki, jaką chciałby usłyszeć penitent, albo nawet nakrzyczy w konfesjonale, bo i tak może się zdarzyć, to nie ma to tak naprawdę wielkiego znaczenia. Najważniejszy jest moment rozgrzeszenia, gdy człowiek słyszy te najpiękniejsze słowa świata: „ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna i Ducha św.”. Wtedy staje się wolny od tego ciężaru, z którym przyszedł.

 

Jeśli jednak z jakiegoś powodu czekasz ze spowiedzią do samego końca Wielkiego Postu, to bądź cierpliwy czekając na swoją kolej przy konfesjonale. W naszym kościele w czasie przedświątecznym też jest okazja do spowiedzi. Ojcowie spowiadają w określonych godzinach – jeden kapłan jest do dyspozycji wiernych w ciągu godziny. Nie denerwujmy się. Przeznaczmy ten czas oczekiwania na dobry rachunek sumienia, podziękowanie Jezusowi za otrzymane dobro i przeproszenie za grzechy. A gdy już nadejdzie nasza kolej ze spokojem podejdźmy do kratek konfesjonału i w szczerej spowiedzi wyznajmy nasze grzechy.

 

Jezus na Ciebie czeka! On Cię kocha i pragnie odpuścić Ci wszystkie grzechy, za które żałujesz i chcesz się poprawić.